Od 12 listopada rozpoczyna się remont sieci trakcyjnej na Rynku Wildeckim. Tramwaje linii nr 2 i 9 przestaną jeździć w ogóle, a linia nr 10 pojedzie na Dębiec przez Łazarz ( ulicami Głogowską i Hetmańską).
Na Wildzie na trasie z ul. Traugutta, przez ulice: 28 Czerwca, Wierzbięcice, Królowej Jadwigi, Górną Wildę i znów 28 Czerwca będzie jeździł autobus " Za tramwaj".
MPK uruchomiło dwie dodatkowe linie - moim zdaniem, trochę bez sensu.
Tramwaj nr 19 łączy pętlę na Piątkowskiej z Ogrodami jadąc trasą przez Sołacz, potem al. Wielkopolską, ul. Pułaskiego do Mostu Teatralnego i dalej przez centrum ( Fredry, Gwarna, św. Marcin, Podgórna, Strzelecka, Królowej Jadwigi, Towarowa, św. Marcin, Kaponiera) na Jeżyce. Przez Jeźyce tramwaj ten jedzie trasą "dwójki" ulicami : Zwierzyniecką, Kraszewskiego i Dąbrowskiego.
Pytanie: po co tak długa linia tramwajowa? Rozumiem, że zamysł polega na tym, że ma ona zastąpić "dziewiątkę" i "dwójkę" zapewniając połączenie Ogrodów i pętli na Piątkowskiej z centrum. Tylko, czy w tej sytuacji nie lepiej było po prostu nie zawieszać kursowania obu linii - tylko je zmodyfikować. Przecież obie zawieszone linie mogłyby dojeźdźać do centrum - zataczać tam jakąś pętlę i wracać.
No i jeszcze druga linia nr 20 - w 60 % pokrywająca się z trasą jadącej objazdem "dziesiątki" - kompletnie tego nie kumam. Może ktoś wie i będzie się w stanie ze mną podzielić tą wiedzą. Będę bardzo wdzięczny